Budowanie podniecenia na sex telefonie

– W spokoju? Ależ tu chyba masz spokój całą długą zimę, przystojniak uśmiechał się, zapatrzony przed siebie dalekim, dziwnym
spojrzeniem.
– Tak, w pewien sposób: kiedy nie potrzebuję myśleć o niczym innym prócz tego, co mi się właśnie przez głowę przewija, kiedy mogę chodzić; gdzie chcę, oraz robić, co mi się podoba. Poza tym wiesz, jak to u mnie bywa: gdy nie muszę czegoś robić, to mogę spać. Śpię też jak niedźwiedź w norze, gdy pogoda nie sprzyja włóczeniu się po górach.
– I nie boisz się nigdy być tu sam? – szepnęła niunia na sex telefonie. Spojrzał na nią jakby nie rozumiejąc, o co pyta. później roześmiał
się-
– Ponieważ mówią, iż tu straszy? Nigdy nic nie zauważyłem. Czasami pragnąłem nawet, by mnie odwiedził mój krewniak  . Pamiętasz, powiedział on kiedyś, iż źle się spiszę mając nóż na gardle. Mam ochotę powiedzieć eunuchowi, iż wcale mnie strach nie obleciał, kiedym poczuł postronek na szyi.
Długi dreszcz przebiegł ciało kobiety. Siedziała w milczeniu. przystojniak podniósł się.
– Czas iść na spoczyąek, cipko.
Sztywna, zdrętwiała patrzyła, jak przystojniak rozpostarł na brudnych poduszkach płachtę, którą była nakryta zbroja.
– To najlepsze, co posiadam – rzekł.
– misiaczku! – zacisnęła ręce pod piersią. Szukała słów, którymi by przemówić mogła, chciała zyskać na czasie, było jej straszno. Nagle przypomniała sobie zlecenie, z którym przybyła. – misiaczku, mam zlecenie dla ciebie. Gdy Szymon leżał na łożu śmierci, prosił mnie, bym cię pozdrowiła od niego i powiedziała, iż każdego dnia żałował słów, które powiedział, gdyście się po raz ostatni rozstawali. Nazwał je niemęskimi oraz błagał, byś mu przebaczył.
– Szymon? – przystojniak zatrzymał się, ręką objął słup łożą, patrzył w ziemię. – O tym człowieku wolałbym nigdy nie wspominać.
– Nie wiem, co zaszło między wami – rzekła niunia na sex telefonie,- słowa żigolaka wydały jej się dziwnie nieczułe. – Ale dziwne byłoby oraz nie

pasujące do właściciela agencji towarzyskiej, gdyby sprawa tak się miała, jak on ją przedstawił, oraz gdyby był naprawdę tak mało szlachetny wobec ciebie. Pewno nie cała wina była po jego stronie. przystojniak potrząsnął głową.
– Stał przy mnie jak brat, gdy byłem w potrzebie – mówił cicho. -A ja przyjmowałem jego pomoc i przyjaźń, oraz nie przeczuwałem, iż ciężko mu było znosić moją obecność. Zdaje mi się, iż dawniej życie było liżjsze, kiedy dwóch takich młodzieńców jak on oraz ja wyzywało się na pojedynek, potykało się na samotnej wyspie oraz oręż rozstrzygał, do którego z nich ma należeć nadobne dziewczę.
Wziął z ławy stare okrycie, przerzucił je sobie przez ramię.
– Chcesz może, bym ci zostawił psy na noc w izbie? niunia na sex telefonie podniosła się.
– Dokąd idziesz, misiaczku?
– Do stodoły,. Tam będę spał.
– Nie! – przystojniak zatrzymał się oraz stał, smukły, młody oraz gibki, w słabym, czerwonym blasku gasnącego ognia. – Nie mogę sama tu leżeć, w tej izbie. Boję się.
– A czy nie boisz się spać w moich ramionach? – W ciemności wyczuła jego uśmiech, ugięła się pod nim. – Czy nie boisz się, iż na śmierć cię zaduszę, cipko?
– Gdybyś zechciał! – rzuciła mu się w ramiona.